’Wczoraj szczecińskich kibiców spotkał zimny prysznic – tylko skromne zwycięstwo wywalczone w końcówce meczu.
Portowcy choć wygrali, to nie mogą być zadowoleni z wyniku. Choć tradycyjnie już przez cały mecz mieli przewagę, to Piast był drużyną pewniej grającą, niż rozgromiony ostatnio Leśnik. Piłkarze z Choszczna pokazali, że dobrze zorganizowana obrona może być kluczem do wywiezienia ze Szczecina punktów.
Początek gospodarzy
Niesiona dopingiem kibiców Pogoń od pierwszych minut ruszyła do natarcia, chcąc jak najszybciej strzelić bramkę, która pozwoliłaby na większy luz w grze.
Bliski tego był w 10. minucie Cezary Przewoźniak, ale po jego strzale piłka trafiła w słupek.
Znów aktywny był Łukasz Skórski, który raz po raz na dużej szybkości dostawał się w okolice pola karnego gości. Po jednej z takich akcji, kiedy żaden z partnerów nie wyszedł na czystą pozycję, popularny 'Skóra’ zdecydował się na strzał, mijając wcześniej bramkarza Piasta. Piłkę zmierzającą do bramki zdołali jednak wybić obrońcy z Choszczna, a od tego momentu rozpoczęła się seria rzutów rożnych pod bramką Rolanda Galińskiego. Skórski błysnął także kilka minut później, kiedy po solowej akcji prawą stroną posłał piłkę wzdłuż bramki, nieco 'na pamięć’. Tam znów nie było jednak jego kolegów z drużyny, a piłkę znów wybili obrońcy.’




